Pewność siebie na wakacjach

… fakt, że zostawiam czerwony kolor na szklance czy nadgryzionym jabłku nie był dla mnie problemem …

 

 

Upał, kolory zieleni, plaża, palmy, błękit nadmorskiego nieba. Uśmiechamy się do siebie, a życie wydaje nam się prostsze, przyjemniejsze, mniej stresujące.

Latem z trybu codziennego przechodzimy na wakacyjny. Często jesteśmy bardziej odważni, mamy więcej cierpliwości oraz chęci na rozwijanie swoich pasji. Wakacyjna aura odprężenia i dobra pogoda wprawiają w świetny nastrój. Czujemy się szczęśliwi, zrelaksowani… a tak naprawdę – pewni siebie.

DSC00936

Trening

Dzięki studiom za granicą miałam okazję posmakować włoskiego relaksu przez pół roku. Nieustająca słoneczna aura i fakt, że spotykam tych ludzi najprawdopodobniej ostatni raz w życiu dodawały mi odwagi. Nie przejmowałam się słabą znajomością jezyka włoskiego. Pytałam o drogę na dworzec, a nawet o sklep w którym mogę kupić igłę!

Oprócz codziennych ćwiczeń fizycznych postanowiłam trenować pewność siebie. “Buona giornatta” (tłum. miłego dnia) – z uśmiechem na ustach i lekkim stresem w gardle wypowiadałyśmy z koleżanką każdej grupie staruszków siedzącej na ławkach. Ich uśmiech oraz poruszenie nie miało końca! Jeden pan tak się zachwycił, że pojechał za nami rowerem. Próbował nawiązać z nami rozmowę jednak po chwili usłyszał “non parliamo italiano” (tłum. nie mówimy po włosku). ;)

pewnosc-siebie-na-wakacjach-ikona

Kolejne podejście to… czerwona szminka. Nie wiem dlaczego tak jest, ale kolor charakteryzuje niezwykle pewne siebie kobiety. Nie jest łatwo mieć go na ustach. Codziennie używałam pomadki. Na uczelni, w domu, na zakupach. Na początku było mi głupio. Bałam się, że szminka w ciągu dnia się rozmarze, będę miała ślady gdzieś gdzie nie powinno ich być. Po jakimś czasie fakt, że zostawiam czerwony kolor na szklance czy nadgryzionym jabłku nie był dla mnie problemem. Jeszcze mniejszym problemem było to, że ludzie częściej patrzyli na mnie gdy szłam ulicą. A czerwony kolor działa jak płachta na byka… ;)

 

To co dobre szybko się kończy?

DSC_0212

Włoska kawa ma niesamowity smak. Rogalik czy pizza jest nie do odwzorowania.

Ja mimo to wróciłam do rzeczywistości. Na co dzień muszę zadowalać się kawą o słabszym aromacie czy kotletem zamiast sałatki z owoców morza. Jednak za granicą oprócz pysznego jedzenia poznałam smak dobrej emocji. Emocji zwanej pewnością siebie. Takiej dzięki której czułam, że jestem w stanie zrobić wszystko i nic nie stoi mi na przeszkodzie. To, że teraz jestem w domu, nie oznacza, że muszę z niej rezygnować. Teraz chcę ćwiczyć w otoczeniu, w którym wszyscy posługujemy się tym samym językiem. ;)

 

DSC_0412Wakacje dobrym momentem na start

Zawsze łatwiej jest zaczynać w miejscu, z którym nie wiąże się dłuższej obecności. Jak strzelimy gafę, to nasz mózg szybko podpowiada: “przecież i tak nikt mnie tu nie zna, więcej nie spotkam tych ludzi”.

W czasie urlopu pozytywne myśli przychodzą same. Korzystając z wolnego czasu dobrze jest uświadomić sobie jakie są nasze mocne strony oraz te słabe, nad którymi będziemy pracować. Jest to bardzo istotne, ponieważ rozpoczynając pracę nad pewnością siebie warto zacząć od zaakceptowania własnego "ja". Pogłębiać kontakt z sobą – z tym co czujemy, myślimy i jak reagujemy na dane sytuacje.
Warto przyglądać się sobie, postarać się odkryć swój wewnętrzny rytm. Pozytywne uczucia i zadowolenie z tego, kim jesteśmy ułatwiają zdobyć zaufanie do siebie.
Ja już wiem. Warto często się uśmiechać, a czerwień na ustach naprawdę mi pasuje.

Pewność siebie moment dłużej

Jak wiadomo – trening czyni mistrza. Pamiętajmy o tym w codziennych realiach. Życzliwe “miłego dnia” skierowane do obcej osoby tak naprawdę jest dobrym początkiem najważniejszego treningu w życiu. Takiego, który może odmienić Twój stosunek do otaczającej rzeczywistości, a co ważniejsze… do siebie.

Już w kolejnej części artykułu znajdziesz proste ćwiczenia, które pomogą zdobyć i umocnić Twoją pewność siebie.

DSC_0565

 

 

 

 

 

 

 

 

Arrivederci! :)