Toastmasterzy nie przestają zadziwiać! – musical Jaś i Małgosia

17 maja 2014 r. w Klinice Pediatrii, Hematologii i Onkologii Szpitalu Uniwersyteckiego nr 1. im. dr. A. Jurasza w Bydgoszczy członkowie oraz sympatycy Klubu Toastmasters Bydgoszcz przedstawili musical pt.: „Jaś i Małgosia” na podstawie książki Jana Brzechwy – „Bajki samograjki”. O kulisy powstawania przedstawienia zapytaliśmy pomysłodawcę przedsięwzięcia – Pawła Jurkowskiego.

 

 

logo-TM-na-fb

 

Jak doszło do tego, że postanowiłeś zrealizować musical dla dzieci? Skąd pomysł na tak niecodzienny projekt?

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

fgbdfgbdgbdfb

 

pawelJ Pomysł oczywiście z głowy… [śmiech]. To było w lutym bieżącego roku. Pewnego niedzielnego popołudnia pomysł faktycznie „wpadł mi sam do głowy”, niemniej jednak po dogłębnej analizie doszedłem do wniosku, że złożyły się na niego co najmniej dwie kwestie. Po pierwsze, Klub Toastmasters Bydgoszcz od dłuższego czasu pod kierownictwem Ani Żmudy realizował projekt pod nazwą „Toastmasterzy Dzieciom” polegający m.in. na wystawieniu krótkich przedstawień dla dzieci przebywających się w szpitalach. Ta idea bardzo mi się spodobała i chciałem się w nią zaangażować, zrobić coś dla innych – bezinteresownie dać coś z siebie. Niestety jednak z uwagi na pracę zawodową nigdy nie udało mi się wziąć udziału w żadnym przedstawieniu. Po drugie, muszę się przyznać, że w dzieciństwie często przed snem słuchałem z kaset audio z bajkami muzycznymi, a jedną z najbardziej ulubionych była właśnie bajka samograjka pt. „Jaś i Małgosia”. Połączyłem dwa powyższe fakty i pomyślałem, że skoro wystawiamy dla dzieci bajki, to można pójść „o krok dalej” i wystawć dla dzieci bajkę-musical. Kiedy wpadłem na pomysł niezwłocznie podzieliłem się nim z Piotrem Butkiewiczem, który utwierdził mnie w przekonaniu, że warto go zrealizować. W tym momencie już wiedziałem co jest moim celem na najbliższe miesiące! Czułem i wierzyłem, że mój pomysł będzie miał swój szczęśliwy finał, uda się go zrealizować i… wszystko wskazuje na to, że tak się właśnie stało [śmiech].

 

ekipa-musical

 

logo-TM-na-fb

 

No właśnie, co było dalej – jak udało się Tobie zebrać obsadę? Czy były z tym jakieś problemy? A może ludzie pchali się do projektu przysłowiowymi drzwiami i oknami?

 

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

 

 

 

pawelJ

Kiedy przyszedł pomysł oczywiście w głowie miałem już pewną obsadę wiedząc, że wśród osób z mojego najbliższego otoczenia są ci, którzy bez problemu poradzą sobie z takim wyzwaniem. Jeśli chodzi o oprawę muzyczną, to nie mogłem iść na kompromis. Poprosiłem o współpracę Michała Idczaka, który jest najlepszym pianistą jakiego znam osobiście. Rolę Małgosi przypisałem mojej siostrze – Kasi, która ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną II stopnia w Bydgoszczy i zdała dyplom z gry na klarnecie. Z kolei rolę wilka zaproponowałem Piotrowi Butkiewiczowi, który śpiewa w chórach gospel. Sam postanowiłem wcielić się w rolę czarownicy. Pozostała jeszcze obsada pozostałych ról: Drwala (ojca), Matki, Jasia oraz narratora – tak zaczęły się poszukiwania wśród członków klubu Toastmasters Bydgoszcz, którzy nie boją się żadnych wyzwań. W ciągu dwóch tygodni udało się zaprosić do współpracy Włodka Ciocia, aby wcielił się w rolę Drwala, Beatę Orłowicz do roli Matki oraz Kasię Reszczyńską, aby została narratorem. Największy problem był z obsadzeniem roli Jasia. Początkowo musical miał się odbyć pod koniec marca, jednakże z uwagi na brak aktora do roli Jasia, termin przedstawienia został przełożony na połowę kwietnia. Ostatecznie rolę tę odegrał mój młodszy brat – Janek, który również uczęszczał do szkoły muzycznej.

 

baba-jaga-i-dzieci

 

 

logo-TM-na-fb

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

A ile zajęły Wam przygotowania?

 

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

pawelJ

 

Od pomysłu do naszej gotowości minęły około dwa miesiące. Jak wspomniałem przedstawienie miało się odbyć już w połowie kwietnia, jednakże z uwagi na niezależne od nas okoliczności zostało przełożone na maj.

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

logo-TM-na-fb

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

Czy mógłbyś opisać na czym dokładnie polegały przygotowania do występu?

 

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

 

pawelJ

Jak wcześniej zaznaczyłem, bajka była oparta na nagraniu audio z mojego dzieciństwa. Najpierw konieczne było zaaranżowanie piosenek z bajki, tak aby Michał mógł je zagrać na żywo i żeby melodie były przyjemne dla ucha słuchaczy. W tej kwestii nieoceniona jest praca Michała, za którą należą się mu ogromne podziękowania i słowa uznania. Następnie z tak zaaranżowanymi utworami przeszliśmy do prób wokalnych piosenek solowych oraz piosenek wykonywanych wspólnie. Kiedy warstwa muzyczna została już opanowana, trzeba było przejść do reżyserii – w szczególności rozplanowania przestrzeni na scenie oraz scenografii. W tym celu konieczne było znalezienie pomieszczenia o wymiarach podobnych do świetlicy szpitalnej, w której mieliśmy występować. Niestety, bardzo ciężko było znaleźć taka powierzchnię w mieszkaniu, na szczęście dzięki uprzejmości Kujawsko Pomorskiego Biura Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej mogliśmy realizować próby. Reżyserem był praktycznie każdy z nas i uwagi każdego były cenne. Czasem dyskutowaliśmy, zdarzały się odmienne zdania, jednak zawsze dochodziliśmy do konsensusu. Kluczowa w przedstawieniu była kwestia zagospodarowania sceny (ograniczonej wymaramia świetlicy) oraz kwestia scenografii. W obu tych aspektach nieoceniony okazał się Włodek, który swoim ścisłym umysłem potrafił podejść holistycznie do tematu, za co jestem mu ogromnie wdzięczny. Zaangażowanie Włodka w ten projekt przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Włodek również na własny koszt wykonał rekwizyty oraz znaczną część scenografii. Efekt można podziwiać na zdjęciach – pełen profesjonalizm! Wielkie słowa uznania i podziękowania należą się również Zosi – córce Adriany, która namalowała nam scenografię – domek z piernika, las oraz piernik, którym zajadali się Jaś i Małgosia w spektaklu. Z kolei tekturę na las stanowiący tło dostałem od Alicji Ścibich. Jak widać wiele osób było zaangażowanych w realizację scenografii, ale myślę, że niejeden teatr może nam jej pozazdrościć.

 

wilk-i-babcia

 

logo-TM-na-fb

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem?

 

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

 

 

pawelJ

Kiedy patrzę na wszystko z perspektywy czasu to zdecydowanie największym wyzwaniem było skoordynowanie terminów dogodnych dla każdej z osób zaangażowanych w realizację musicalu. W sumie obsada składała się z 8 osób, każda z nich ma swoje życie prywatne i zawodowe. Znalezienie terminów odpowiednich dla wszystkich było zdecydowanie największym wyzwaniem, mimo że każdy z nas traktował próby do musicalu priorytetowo niejako kosztem innych planów. W praktyce nasze próby odbywały się w niedziele ok. godziny 17, bo był to jedyny czas w tygodniu kiedy wszyscy mogli się spotkać. Próby trwały ok. półtorej godziny.

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

logo-TM-na-fb

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

Co planujecie dalej?

 

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

 

pawelJ

Po występie napisałem na facebooku, że nasz następny cel to Broadway… [śmiech]. Chcielibyśmy, aby nasz musical nie skończył się na jednym przedstawieniu. Nakład czasu i pracy jaki musieliśmy włożyć w jego powstanie, w szczególności opracowanie piosenek, nauczenie się tekstu na pamięć, scenografia, stroje, jest zbyt duży, aby zakończyć działalność. Z pewnością za jakiś czas chcemy powtórzyć nasz musical na tym samym oddziale dla dzieci, które nie miały okazji go jeszcze zobaczyć. W planach mamy odwiedzenie innych szpitali, placówek opiekuńczo-wychowawczych, jednakże abyśmy mogli wystąpić potrzebujemy zgody osób decyzyjnych w danej instytucji oraz czegoś jeszcze bardziej prozaicznego – przestrzeni (tj. sceny).

 

drwal-i-inni

 

logo-TM-na-fb

 

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę jak najwięcej widzów na spektaklach. Gratuluję pomysłu i jego realizacji. Dotychczas nie spotkałem się z sytuacją, żeby osobom zawodowo nie zajmującym się aktorstwem i śpiewem udało się zrealizować musical.

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

pawelJ

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

Ktoś musiał przetrzeć szlak … [śmiech]. Marzenia są właśnie po to, aby je realizować!

 

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

logo-TM-na-fb

Mam nadzieję, że ku uciesze małych widzów, uda się Wam wystąpić jeszcze z niejednym spektaklem.

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

 

pawelJ

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

Żywię taką nadzieję

 

 

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

 

logo-TM-na-fb

rthghfhbfghfhhfghfghfghgf

Bardzo dziękujemy za rozmowę.

rthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

rthghfhbfghfhrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgfrthghfhbfghfhhfghfghfghgf

 

 

pawelJ

Również bardzo dziękuję. Na koniec korzystając z okazji chciałem podziękować wszystkim, dzięki którym udało się zrealizować musical – wskazanym z imienia i tym, których zapomniałem wymienić. To fantastyczne uczucie móc patrzeć na dzieło, które jeszcze parę miesięcy temu było tylko zuchwałym marzeniem. Mam jednak świadomość, że bez zaangażowania innych osób nie udałoby się zrealizować musicalu, dlatego raz jeszcze serdecznie im wszystkim dziękuję.